diy tusz do rzęs
Jako iż nie tylko yoga ale też health i live, to powiem Wam jak zrobić domowy tusz do rzęs. :)
Zwykły tuszy do rzęs zaskoczyć nas może nawet ołowiem czy aluminium. Nie, nie pomaga on rzęsom w żaden sposób, te substancje mogą być nawet rakotwórcze. Jeżeli na prawdę mają być piękne i nie chcemy napotkać w przyszłości problemu cienkich, wypadających i smutnych rzęs powinnyśmy odłożyć komercyjne tusze na bok.
Jakiś czas temu znalazłam w internecie, opis jak taki tusz można zrobić samemu.
Potrzebne nam będą:
- żółtko
- węgiel z apteki
- pojemniczek- najlepiej po maskarze
- olejek lawendowy
- pipeta, ale bez niej też jakoś sobie poradzimy :)
Następnie oddzielcie żółtko od białka. Żółtko ma wspaniałe właściwości regenerujące i nawilżające nasze włosy- nie tylko rzęsy.
Wymieszajcie dokładnie wszytko razem. Proporcje zróbcie takie żeby tusz był po prostu czarny, nie martwcie się, że wyszło za dużo, po drodze troche Wam się wyleje.
Kapnij trochę olejku lawendowego- przedłuży on żywotność tuszu + ma właściwości przeciw grzybiczne, wirusowe, antyseptyczne, ładnie pachnie i ogólnie kochamy go, kupujemy, używamy, dodajemy do kąpieli, ponieważ wspaniale relaksuje, a gdy nie możemy spać rozpylamy odrobinę zapachu po pokoju, lub skrapiamy delikatnie kilkoma kroplami pościel- pomoże nam zasnąć :)
Teraz jeżeli mamy pipetę jesteśmy w dużo łatwiejszej sytuacji, gdyż możemy spokojnie przelać go sobie do pudełeczka. Jeżeli nie masz, jak ja za pierwszym razem, to weż foliowa torebeczkę, wlej tam płyn, nad zlewem, zrób odpowiednio dużą dziurkę i jak piekarz wyciska krem na babeczki, wyciśnij tusz do opakowania. Wierze w Ciebie, mnie się powolutku udało.
Trzymajcie go w lodówce- tak, to może być minusem, aczkolwiek uwierzcie na słowo, ten kurs po schodach jest do przeżycia.
Dla ułatwienia możecie kupić jajka z podanym terminem ważności- to będzie termin ważności Waszej mascary. Ale ogólnie wąchajcie go przed użyciem, gdy nos nie jest pewien- zróbcie kolejny.
Żółtko sprawi też, że tusz zaschnie i nie będzie nam się rozmazywał.
Nie będzie efektu rzęs do nieba, ale na codzień efekt jest wystarczający, tak 6/10- po drugiej warstwie.
Pomyślcie wtedy o ile jest zdrowszy, jakie jesteście eko i chwalcie się tym, bo jest czym- dbacie o siebie, kochacie swój organizm, nikt tego za Was nie zrobi. Dbajcie o siebie z całych sił!
Na impreze wytuszujcie sobie rzęsidła do kosmosu zwykłą mascarą- wszytko dla ludzi, ale nie róbmy im tego na codzień-szkoda po prostu.
Całuje!




OdpowiedzUsuńVery glad to read your blog.Thank you for sharing this article.It is great! I will keep your article in my idea. Very happy reading.....
yoga certified teacher training in Koh Phangan